Blog
Marek Czarniawski
Marek Czarniawski
1 obserwujący 7 notek 5813 odsłon
Marek Czarniawski, 15 maja 2017 r.

Sprawa Bogusława Łabędzkiego

186 1 0 A A A

Nie tak dawno napisałem, że hajnowski pasjonat historii Bogusław Łabędzki posiada większą wiedzę z zakresu tematyki Żołnierzy Niezłomnych niż niejeden specjalista z IPN. Chyba ktoś ważny to przeczytał, bo kolega Bogusław (dawny mój kolega z Konfederacji Polski Niepodległej) został zatrudniony przez białostocki oddział IPN. No i zaczęła się nagonka na niego ze strony "Gazety Wyborczej", "Współczesnej" i tym podobnych, że żaden z niego specjalista, że jedynie katecheta i ( o zgrozo!) nacjonalista. Parę tygodni wcześniej na szczęście została zwolniona dyrektorka białostockiego oddziału Barbara Bojaryn, osoba całkowicie dyspozycyjna wobec "Wyborczej", za jej kadencji angaż Łabędzkiego nie byłby możliwy. Właściwie zaszczuwaniem kolegi Bogusława środowiska lewackie zajmują się od dawna, a praca w IPN tylko wzmogła szczujnię. Trzeba w tym miejscu podać nazwisko autora tych donosów. To młody Andrzej Zdanowicz dziennikarz PolskaPress z Bielska Podlaskiego.  Białystok to małe miasteczko pełne zazdrosnych, kąśliwych i zapyziałych hipokrytów. Jak śpiewał białostocki raper "uważaj tu łatwo o wrogów, a na Statoil nie kupuj hot-dogów".

Trzeba dać szansę Bogusławowi Łabędzkiemu wykazania się w nowej pracy. Dla NASA może pracować każdy. Oni oceniają wyniki, nie sprawdzają świadectw pochodzenia. Tym bardziej szansę trzeba dać nauce polskiej, gdyż jeszcze do niedawna specjaliści z (pożal się Boże) IPN poszukujący "Łupaszki" sprawdzali czaszki z szerokim rozstępem zębów przednich. Ci specjaliści nie zakładali, że rycerscy prokuratorzy i ubecy pokroju profesora, tfu profosa Baumana pozbawią majora Szendzielarza uzębienia podczas przesłuchań.

Podlaska ziemia i pamięć mieszkańców Podlasia przechowuje i kryje jeszcze wiele tajemnic, co zauważyli nawet badacze Podziemia Krajewski i Łabuszewski. Nikt nie będzie dzielił się swoją wiedzą z urzędnikami IPN-u za bezdurno. Dlatego Łabędzki ma szansę zapisać się pozytywnie pracą na rzecz Ojczyzny, korzystając z narzędzi, którymi dysponuje IPN. Trzymajmy kciuki i oby tej szansy nie zmarnował tak jak Jerzy Kułak.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Tematy w dziale Społeczeństwo